poniedziałek, 10 listopada 2014
wtorek, 21 października 2014
Rozdział 2
Rano wyszłam z łóżka gdy usłyszałam budzik. Na komodzie go wyłączyłam i spojrzałam na godzinie. 7;05. Czas do szkoły... Pomyślałam i podeszłam do garderoby by wyciągnąć odpowiednie ciuchy na ciepły dzień. Bo zapowiadała się na prawdę piękna pogoda. Wyciągnęłam ubrania
i poszłam do toalety je ubrać . Następnie się też uczesałam i umalowałam. Zeszłam na dół zjeść śniadanie , gdy je zjadłam zadzwonił dzwonek poszłam otworzyć uśmiechnęłam się .
-Hej skarbie
-Hej
Pocałowałam go , założyłam buty wzięłam torebkę
-Okej możemy isć
Uśmiechnęłam się , do szkoły szliśmy w ciszy nie wiem czemu ale myślałam o Zayn'ie , po chwili Justin o coś mi się zapytał .
-Co ? Przepraszam zamyśliłam się
-Zauważyłem , o kim tak myślisz ?
-O kim ? A dlaczego że o kimś co ? Raczej o czym dzisiaj pani bd pytać a ja się nie uczyłam bd jedynka .
-No okej . Ty i jedynka kochanie nigdy nie dostałaś jedynki więc o czym ty mówisz .
Uśmiechnął się i mnie przytulił , ja się przytuliłam do niego
-Dziękuje .
Po chwili doszliśmy do szkoły , poszliśmy do szafek wzięłam książki od matematyki , poszliśmy potem pod salę tam czekała na nas już Vivien i Alan , przywitaliśmy się z nimi po 5 min przyszedł nauczyciel i wpuścił nas do sali , rozglądałam się za Zayn'em ale nie było go lekko posmutniałam . Usiedliśmy w ławkach i zaczęła się lekcja po 10 min do sali wparował Zayn uśmiechnęłam się .
Przez całą lekcje spoglądałam na Zayn'a , starałam się tak aby Justin tego nie zobaczył . Po lekcji poszłam z Justinem na boisko gdy wychodziłam spojrzałam na Zayn'a i się uśmiechnęłam , Justin na mnie spojrzał .
-Co ?
-Nic
Wyszliśmy na boisko i usiedliśmy na ławce tam gdzie zawsze ,po chwili minął nas Zayn i jak zawsze musiałam na niego spojrzeć tylko , że tym razem nie zważałam na to że jest tu Justin .
-Abigayle ?
Nie usłyszałam nic bo nadal patrzyłam na niego.
-Abigayle !
Popatrzyłam na Justina
-Tak ?
-Co to było ?
-Ale co ?
-Widzę że cały czas się na niego patrzysz na lekcji i tutaj , o co chodzi co ? Zakochałaś się w nim ?
-Jeju ! Justin przesadzasz ty też się patrzysz na dziewczyny i nie urządzam ci takich scen bo ci ufam !
-Okej może i się patrze , ale nie tak jak ty na niego !
-Nie krzycz na mnie !
Do oczu napłynęły mi łezki
-Normalnie na niego patrzeć , przepraszam bardzo nie chciałam tego najlepiej bd jak na nikogo się nie bd patrzeć...
-Nie chodzi mi o to patrz się na kogo chcesz , ale widzę jak patrzysz na niego ! Na mnie też tak kiedyś patrzyłaś...
-Jeju Justin nie przesadzaj błagam
-Ja nie przesadzam ! Mówię tylko jak jest !
-Jeju nie krzycz na mnie dobrze ? Przepraszam nie chciałam
Po policzku spłynęły mi łezki , wzięłam torbę i wybiegłam ze szkoły dobiegłam do parku i usiadłam przy drzewie .
***Justin***
Przez chwilę szukałem Abigayle , ale byłem wkurzony i stwierdziłem że lepiej bd jak sobie odpuszczę bo mogę powiedzieć kilka słów znowu za dużo . Wróciłem do szkoły gadałem z Alanem , po chwili zobaczyłem Zayn'a , podszedłem do niego.
-Odwal się od Abigayle !
-Jak mam się od niej odwalić jak gadałem z nią tylko 3 razy !
-Widzę jak ty patrzysz na nią , a ona patrzy na ciebie !
-Koleś ogarnij się , normalnie na siebie patrzymy , ale ty takim zachowaniem możesz stracić na serio fajną dziewczynę ! Ja na twoim miejscu bym jej tak nie traktował !
-Nie mów co byś robił na moim miejscu jak na nim nie jesteś !
Zayn odszedł , ja wróciłem wkurzony do Alana pytał się o co nam poszła to mu wytłumaczyłem.Gdy lekcje się skończyły postanowiłem poszukać Abigayle , nie umiem być na nią zły bo za bardzo ją kocham , domyśliłem się gdzie bd więc poszedłem do parku.
***Abigayle***
Po paru godzinach wstałam i szłam do domu nagle ktoś mnie zatrzymał myślałam , że to Justin ale niestety był to Zayn .
-Co chcesz ?
-Dlaczego Justin myśli , że coś między nami jest ? Przecież ty i ja to 2 różne światy , nie pasujemy do siebie ja to wiem i ty też to doskonale wiesz...
Popatrzyłam na niego nie wydaje mi się
-Wiem o tym , nie wiem o co mu chodziło muszę z nim to wyjaśnić ale na spokojnie
Nie wiem dlaczego ale do oczu napłynęły mi łezki , które spłynęły mi po policzku
-Nie płacz , bd dobrze
Przytulił mnie do siebie mocno a ja do niego , wiem że nie powinnam tego robić ale nie umiałam się powstrzymać .
-Dziękuje
Popatrzyłam na niego i pocałowałam go w policzek
-Nie masz za co nic nie zrobiłem
-A jednak
Gdy się odwróciłam zobaczyłam Justina
-Justin to nie tak !
-A jak ? Sam widziałem !
Odszedł wkurzony , ja się załamałam jeszcze bardziej . Przepraszam muszę iść rozpłakałam się i pobiegłam do domu .Wbiegłam do swojego pokoju zamknęłam się w nim i rzuciłam się na łóżko nie wiem ile płakałam bo ze zmęczenia zasnęłam , następnego dnia budzik obudził mnie o 8 wstałam i poszłam do toalety spojrzałam w lusterko i się wystraszyłam wyglądałam okropnie wlałam wodę do wanny weszłam , po 30 min wyszłam wytarłam się pomalowałam wysuszyłam włosy i zrobiłam sb delikatne loki , następnie wyszłam z toalety poszłam do garderoby wyjęłam ubrania .
Zeszłam na dół zjadłam śniadanie, ubrałam buty i wyszłam z domu tym razem szłam sama do szkoły bez Justina było mi trochę smutno bo przyzwyczaiłam się , że zawsze chodzę z nim . Doszłam do szkoły wzięłam książki i poszłam pod salę po 5 min podszedł do mnie Zayn .
-Hej piękna
-Hej
Popatrzyłam na niego i lekko się uśmiechnęłam
-Lepiej się czujesz ?
-Ehhh no nawet , mam nadzieję że Justin'owi przeszło
-On cię kocha to nie dziw się , że jest o cb zazdrosny i tak się zachowuje , jesteś piękna więc no
Uśmiechnęłam się
-Dziękuje , ale nie przesadzaj aż taka piękna nie jestem . Jest wiele śliczniejszych dziewczyn ode mnie i nie mów mi że nie .
Popatrzyłam na niego.
-Ja wiem lepiej co mówię , jeżeli chcesz się kłócić to od razu mówię , że ze mną nie wygrasz.
Zaśmiałam się
-Jaki ty uparty jesteś , no ale dziękuje poprawiłeś mi choć troszkę humor
Pocałowałam go w policzek
-Nie dziękuj nie masz za co
****Justin****
Nie zdążyłam nic odpowiedzieć bo zobaczyłam jak Justin podszedł do nas i szarpnął Zayn'a.
-I co ? I ty mi powiesz że jej nie podrywasz ? To że się pokłóciliśmy nie oznacza że możesz ją teraz podrywać !
-Nie podrywam jej ! Koleś ogarnij się ! Próbuję ją pocieszyć a ty robisz znowu jakieś sceny zazdrości !
-Nie robię scen zazdrości , widzę jak się zachowujesz i jak na nią patrzysz !
-Powtarzasz się , weź już skończ bo nie mam ochoty z tb gadać
Gdy Zayn odchodził znowu go szarpnąłem
-Jak do cb mówię to nie odchodź
-To mów , ale ja jakoś nie mam ochoty na gadanie z tb , więc żegnam !
***Abigayle***
-Justin przestań proszę !
Nie zwrócił nawet na mnie uwagi , zamknęłam oczy i łezki spłynęły mi po policzku gdy je otworzyłam Justin i Zayn się szarpali . Nie poznawałam Justina nigdy tak się nie zachowywał pobiegłam po nauczycielkę , która ich rozdzieliła i zaprowadziła do dyrektora , ja miałam już dość uciekłam z lekcji i pobiegłam do domu. Napisałam eskę do Justina. "Nie poznaję cię , nie rozumiem co się z tobą dzieje . Kocham Cię a ty takie coś wyprawiasz :'( Już nie wiem co robić. " Położyłam się na łóżku i zaczęłam o tym wszystkim myśleć po 4 godzinach słyszałam dzwonek do drzwi , zeszłam na dół i otworzyłam.
-Co miał znaczyć ten esemes ?
-A może tak hej ? Albo przepraszam ?
Popatrzyłam na niego
-Jak co miał znaczyć napisałam prawdę od wczoraj jesteś jakiś inny !
-Nie jestem inny , jestem zazdrosny kocham cię i jak zobaczyłem jak ty patrzysz na niego jak sie z nim wczoraj przytulałaś jak go dzisiaj pocałowałaś to nie wytrzymałem !
-Zazdrość ehhh
spojrzałam na niego
-A nie ufasz mi ? Nie wiesz że ja też cie kocham ? Ile razy mam ci mówić , że jesteś dla mnie całym światem ?! Ale dzisiaj przesadziłeś pobiłeś się z Zayn'em choć on nic nie zrobił ! Nie mów tego co właśnie chciałeś !
Uniosłam delikatnie głos
On starał się mnie pocieszyć , pogadać ze mną a ty co ? No co zrobiłeś nakrzyczałeś na niego ! Pobiłeś go ! Ja mam tego dosyć bd lepiej jak na razie od siebie odpoczniemy , mam nadzieję że ta rozłąka da ci coś do myślenia .
Po policzkach spłynęły mi łezki , nie pozwoliłam mu nic powiedzieć tylko zamknęłam drzwi .
Pobiegłam do pokoju położyłam się na łóżku i zaczęłam o tym myśleć po chwili znowu się rozpłakałam i w głowie miałam tylko jedno pytanie.
i poszłam do toalety je ubrać . Następnie się też uczesałam i umalowałam. Zeszłam na dół zjeść śniadanie , gdy je zjadłam zadzwonił dzwonek poszłam otworzyć uśmiechnęłam się .
-Hej skarbie
-Hej
Pocałowałam go , założyłam buty wzięłam torebkę
-Okej możemy isć
Uśmiechnęłam się , do szkoły szliśmy w ciszy nie wiem czemu ale myślałam o Zayn'ie , po chwili Justin o coś mi się zapytał .
-Co ? Przepraszam zamyśliłam się
-Zauważyłem , o kim tak myślisz ?
-O kim ? A dlaczego że o kimś co ? Raczej o czym dzisiaj pani bd pytać a ja się nie uczyłam bd jedynka .
-No okej . Ty i jedynka kochanie nigdy nie dostałaś jedynki więc o czym ty mówisz .
Uśmiechnął się i mnie przytulił , ja się przytuliłam do niego
-Dziękuje .
Po chwili doszliśmy do szkoły , poszliśmy do szafek wzięłam książki od matematyki , poszliśmy potem pod salę tam czekała na nas już Vivien i Alan , przywitaliśmy się z nimi po 5 min przyszedł nauczyciel i wpuścił nas do sali , rozglądałam się za Zayn'em ale nie było go lekko posmutniałam . Usiedliśmy w ławkach i zaczęła się lekcja po 10 min do sali wparował Zayn uśmiechnęłam się .
Przez całą lekcje spoglądałam na Zayn'a , starałam się tak aby Justin tego nie zobaczył . Po lekcji poszłam z Justinem na boisko gdy wychodziłam spojrzałam na Zayn'a i się uśmiechnęłam , Justin na mnie spojrzał .
-Co ?
-Nic
Wyszliśmy na boisko i usiedliśmy na ławce tam gdzie zawsze ,po chwili minął nas Zayn i jak zawsze musiałam na niego spojrzeć tylko , że tym razem nie zważałam na to że jest tu Justin .
-Abigayle ?
Nie usłyszałam nic bo nadal patrzyłam na niego.
-Abigayle !
Popatrzyłam na Justina
-Tak ?
-Co to było ?
-Ale co ?
-Widzę że cały czas się na niego patrzysz na lekcji i tutaj , o co chodzi co ? Zakochałaś się w nim ?
-Jeju ! Justin przesadzasz ty też się patrzysz na dziewczyny i nie urządzam ci takich scen bo ci ufam !
-Okej może i się patrze , ale nie tak jak ty na niego !
-Nie krzycz na mnie !
Do oczu napłynęły mi łezki
-Normalnie na niego patrzeć , przepraszam bardzo nie chciałam tego najlepiej bd jak na nikogo się nie bd patrzeć...
-Nie chodzi mi o to patrz się na kogo chcesz , ale widzę jak patrzysz na niego ! Na mnie też tak kiedyś patrzyłaś...
-Jeju Justin nie przesadzaj błagam
-Ja nie przesadzam ! Mówię tylko jak jest !
-Jeju nie krzycz na mnie dobrze ? Przepraszam nie chciałam
Po policzku spłynęły mi łezki , wzięłam torbę i wybiegłam ze szkoły dobiegłam do parku i usiadłam przy drzewie .
***Justin***
Przez chwilę szukałem Abigayle , ale byłem wkurzony i stwierdziłem że lepiej bd jak sobie odpuszczę bo mogę powiedzieć kilka słów znowu za dużo . Wróciłem do szkoły gadałem z Alanem , po chwili zobaczyłem Zayn'a , podszedłem do niego.
-Odwal się od Abigayle !
-Jak mam się od niej odwalić jak gadałem z nią tylko 3 razy !
-Widzę jak ty patrzysz na nią , a ona patrzy na ciebie !
-Koleś ogarnij się , normalnie na siebie patrzymy , ale ty takim zachowaniem możesz stracić na serio fajną dziewczynę ! Ja na twoim miejscu bym jej tak nie traktował !
-Nie mów co byś robił na moim miejscu jak na nim nie jesteś !
Zayn odszedł , ja wróciłem wkurzony do Alana pytał się o co nam poszła to mu wytłumaczyłem.Gdy lekcje się skończyły postanowiłem poszukać Abigayle , nie umiem być na nią zły bo za bardzo ją kocham , domyśliłem się gdzie bd więc poszedłem do parku.
***Abigayle***
Po paru godzinach wstałam i szłam do domu nagle ktoś mnie zatrzymał myślałam , że to Justin ale niestety był to Zayn .
-Co chcesz ?
-Dlaczego Justin myśli , że coś między nami jest ? Przecież ty i ja to 2 różne światy , nie pasujemy do siebie ja to wiem i ty też to doskonale wiesz...
Popatrzyłam na niego nie wydaje mi się
-Wiem o tym , nie wiem o co mu chodziło muszę z nim to wyjaśnić ale na spokojnie
Nie wiem dlaczego ale do oczu napłynęły mi łezki , które spłynęły mi po policzku
-Nie płacz , bd dobrze
Przytulił mnie do siebie mocno a ja do niego , wiem że nie powinnam tego robić ale nie umiałam się powstrzymać .
-Dziękuje
Popatrzyłam na niego i pocałowałam go w policzek
-Nie masz za co nic nie zrobiłem
-A jednak
Gdy się odwróciłam zobaczyłam Justina
-Justin to nie tak !
-A jak ? Sam widziałem !
Odszedł wkurzony , ja się załamałam jeszcze bardziej . Przepraszam muszę iść rozpłakałam się i pobiegłam do domu .Wbiegłam do swojego pokoju zamknęłam się w nim i rzuciłam się na łóżko nie wiem ile płakałam bo ze zmęczenia zasnęłam , następnego dnia budzik obudził mnie o 8 wstałam i poszłam do toalety spojrzałam w lusterko i się wystraszyłam wyglądałam okropnie wlałam wodę do wanny weszłam , po 30 min wyszłam wytarłam się pomalowałam wysuszyłam włosy i zrobiłam sb delikatne loki , następnie wyszłam z toalety poszłam do garderoby wyjęłam ubrania .
Zeszłam na dół zjadłam śniadanie, ubrałam buty i wyszłam z domu tym razem szłam sama do szkoły bez Justina było mi trochę smutno bo przyzwyczaiłam się , że zawsze chodzę z nim . Doszłam do szkoły wzięłam książki i poszłam pod salę po 5 min podszedł do mnie Zayn .
-Hej piękna
-Hej
Popatrzyłam na niego i lekko się uśmiechnęłam
-Lepiej się czujesz ?
-Ehhh no nawet , mam nadzieję że Justin'owi przeszło
-On cię kocha to nie dziw się , że jest o cb zazdrosny i tak się zachowuje , jesteś piękna więc no
Uśmiechnęłam się
-Dziękuje , ale nie przesadzaj aż taka piękna nie jestem . Jest wiele śliczniejszych dziewczyn ode mnie i nie mów mi że nie .
Popatrzyłam na niego.
-Ja wiem lepiej co mówię , jeżeli chcesz się kłócić to od razu mówię , że ze mną nie wygrasz.
Zaśmiałam się
-Jaki ty uparty jesteś , no ale dziękuje poprawiłeś mi choć troszkę humor
Pocałowałam go w policzek
-Nie dziękuj nie masz za co
****Justin****
Nie zdążyłam nic odpowiedzieć bo zobaczyłam jak Justin podszedł do nas i szarpnął Zayn'a.
-I co ? I ty mi powiesz że jej nie podrywasz ? To że się pokłóciliśmy nie oznacza że możesz ją teraz podrywać !
-Nie podrywam jej ! Koleś ogarnij się ! Próbuję ją pocieszyć a ty robisz znowu jakieś sceny zazdrości !
-Nie robię scen zazdrości , widzę jak się zachowujesz i jak na nią patrzysz !
-Powtarzasz się , weź już skończ bo nie mam ochoty z tb gadać
Gdy Zayn odchodził znowu go szarpnąłem
-Jak do cb mówię to nie odchodź
-To mów , ale ja jakoś nie mam ochoty na gadanie z tb , więc żegnam !
***Abigayle***
-Justin przestań proszę !
Nie zwrócił nawet na mnie uwagi , zamknęłam oczy i łezki spłynęły mi po policzku gdy je otworzyłam Justin i Zayn się szarpali . Nie poznawałam Justina nigdy tak się nie zachowywał pobiegłam po nauczycielkę , która ich rozdzieliła i zaprowadziła do dyrektora , ja miałam już dość uciekłam z lekcji i pobiegłam do domu. Napisałam eskę do Justina. "Nie poznaję cię , nie rozumiem co się z tobą dzieje . Kocham Cię a ty takie coś wyprawiasz :'( Już nie wiem co robić. " Położyłam się na łóżku i zaczęłam o tym wszystkim myśleć po 4 godzinach słyszałam dzwonek do drzwi , zeszłam na dół i otworzyłam.
-Co miał znaczyć ten esemes ?
-A może tak hej ? Albo przepraszam ?
Popatrzyłam na niego
-Jak co miał znaczyć napisałam prawdę od wczoraj jesteś jakiś inny !
-Nie jestem inny , jestem zazdrosny kocham cię i jak zobaczyłem jak ty patrzysz na niego jak sie z nim wczoraj przytulałaś jak go dzisiaj pocałowałaś to nie wytrzymałem !
-Zazdrość ehhh
spojrzałam na niego
-A nie ufasz mi ? Nie wiesz że ja też cie kocham ? Ile razy mam ci mówić , że jesteś dla mnie całym światem ?! Ale dzisiaj przesadziłeś pobiłeś się z Zayn'em choć on nic nie zrobił ! Nie mów tego co właśnie chciałeś !
Uniosłam delikatnie głos
On starał się mnie pocieszyć , pogadać ze mną a ty co ? No co zrobiłeś nakrzyczałeś na niego ! Pobiłeś go ! Ja mam tego dosyć bd lepiej jak na razie od siebie odpoczniemy , mam nadzieję że ta rozłąka da ci coś do myślenia .
Po policzkach spłynęły mi łezki , nie pozwoliłam mu nic powiedzieć tylko zamknęłam drzwi .
Pobiegłam do pokoju położyłam się na łóżku i zaczęłam o tym myśleć po chwili znowu się rozpłakałam i w głowie miałam tylko jedno pytanie.
poniedziałek, 1 września 2014
Rozdział 1
Następnego dnia wstałam o 6 rano , wzięłam szybki prysznic pomalowałam się i ubrałam .
Zeszłam na dół do kuchni zjadłam śniadanie i wypiłam sok , punktualnie o 7 zadzwonił dzwonek do drzwi , poszłam i otworzyłam .
-Hej kochanie
-Hej , jak zawsze na czas
Uśmiechnęłam się i pocałowałam go na przywitanie , zamknęłam drzwi chcesz coś do jedzania albo picia ?
-Do jedzenia dziękuje , ale możesz dać wodę
-Okej
Uśmiechnęłam się podałam mu picie , poszliśmy do salonu , gadaliśmy chwilę po 20 min musieliśmy niestety wychodzić do szkoły , ale po drodze jak zawsze poszliśmy po Vivien i po Alana. Doszliśmy do szkoły i do szafek wzięliśmy zeszyty , szybko poszliśmy do sali aby się nie spóźnić i na szczęście tego nie zrobiliśmy , a pierwsza lekcja była najgorsza bo matematyka. Ja siedziałam jak zawsze z Justinem w ostatniej ławce przy oknie a przed nami siedziała Vivien i Alan , lekcja minęła niewiarygodnie szybko , tak samo jak 3 pozostałe . Po ty 4 godzinach lekcyjnych poszliśmy na stołówkę coś zjeść między czasie umówiliśmy się na pizze , przerwa też niestety szybko zleciała wróciliśmy do sali po godzinie 15 wyszliśmy ze szkoły każdy poszedł do domu , ja doszłam po 10 minutach odrobiłam lekcje i się troszkę pouczyłam następnie się wykąpałam i ubrałam po 18 przyszli po mnie Justin i Vivien , Alan już czekał na nas w pizzerii doszliśmy i usiedliśmy przy stole zamówiliśmy jak zawsze 2 pizze z podwójnym serem i 4 cole . Przez chwilę patrzyłam na moją przyjaciółkę i Alana i zastanawiałam się czemu ona nie chce z nim spróbować pasują do siebie , spędzają ze sobą dużo czasu , świetnie się dogadują , ehhh ale ta Vivien jak to ona mi mówi czeka na swojego "Księcia z bajki" przy którym poczuje motylki w brzuchu , wątpię aby takiego znalazła ale życzę jej tego z całego serducha . Nagle Justin mnie szturchnął
-Ejj piękna o czym tak myślisz ?
Uśmiechnął się do mnie słodko
-O niczym wybaczcie
Odwzajemniłam uśmiech , po 20 wyszliśmy z pizzerii pożegnaliśmy się Alan poszedł odprowadzić Vivien , a mnie Justin . Złapałam go za dłoń rozmawialiśmy całą drogę , doszliśmy do mojego domu .
-Dziękuje było wspaniale , zresztą jak zawsze z tobą no i z tymi dwoma głupkami
Zaśmiałam się
-No tak oni są pozytywnie walnięci , i nawet do siebie pasują
-Ty wiesz , że ja też dzisiaj o tym myślałam . Jak my się rozumiemy .
Słodko się uśmiechnęłam i się do niego przytuliłam
-Wiem lepszego ode mnie nie znajdziesz
Zaśmiał się
-Nie zamierzam szukać bo kocham tylko ciebie i jest mi z tobą bardzo dobrze
-To dobrze
Uśmiechnął się i mnie pocałował , ja odwzajemniłam
-Kocham cię
Szepnęłam mu na ucho
-A ja Kocham ciebie skarbie
Musnęłam jeszcze raz jego usta
-Do jutra już tęsknię
-Do jutra kochanie , ja też już tęsknie
Weszłam do domu zakluczyłam się , a następnie weszłam do swojego pokoju zdjęłam buty przebrałam się w dres i zmyłam makijaż następnie położyłam się na łóżku , zasnęłam praktycznie od razu bo byłam zmęczona. Następnego dnia obudziłam się o 9 wzięłam długą kąpiel pomalowałam się i zrobiłam sobie lekkie loki i ubrałam sukienkę .
Zjadłam śniadanie i o 10 przyszedł Justin , po 10 wyszliśmy z domu poszliśmy jak zawsze po moją wariatkę i po Alana tym razem byliśmy w szkole przed czasem , usiedliśmy przed salą i czekaliśmy na nauczyciela po 10 minutach przyszedł i wpuścił nas do klasy , tym razem mieliśmy fajną lekcję bo wychowawczą . Nauczycielka jak zawsze gadała głupoty po 20 minutach ktoś zapukał do drzwi była to dyrektorka , położyłam głowę na ramieniu Justina i słuchałam co mówi przez pierwsze 2 minuty nic ciekawego a potem.
-Chciałam wam przedstawić nowego ucznia
Nagle do klasy wszedł on.
Gdy go zobaczyłam zaniemówiłam , po chwili się uśmiechnął nie wiem czemu ale poczułam , że mam nogi jak z waty gdybym stała to chyba bym się przewróciła .
-To jest Zayn Malik od dzisiaj jak powiedziałam będzie chodził z wami do klasy , mam nadzieję że będziecie dla niego mili .
Dyrektorka wyszła z sali , a Zayn usiadł w 3 ławce przy ścianie ,nie mogłam od niego oderwać wzroku cały czas na niego zerkałam , ale musiałam się pohamować bo mój chłopak siedział obok mnie , nie wiedziałam co mnie tak do niego ciągnie , ale musiałam to powstrzymać . Po lekcji Justin i Alan poszli na boisko a ja z Vivien usiadłyśmy w stołówce gdzie kupiłam sobie sok pomarańczowy.
-Widziałaś tego nowego chłopaka ?
Popatrzyła na mnie
-Nie nie widziałam wiesz , głupie pytanie no widziałam go
-No wiem , wiem
Zaśmiała się
-Widziałaś jaki on słodki jeju , albo mi się wydaje albo to właśnie ten jak go zobaczyłam aż mnie brzuch zabolał
-Co aż tak ci się nie spodobał ?
Miałam nadzieję , że odpowie tak ale było inaczej
-Nie no co ty głuptasie , jakbym miała motylki w brzuchu , a ten jego uśmiech boski on wgl cały jest boski
Przewróciłam oczami
-Już się tak nim nie zachwycaj bo zaraz noo...
Nie dokończyłam bo by się na mnie obraziła , uśmiechnęłam się lekko
-Ojej wybacz , ale nie mogę się powstrzymać
Nagle przeszedł obok nas , i się do nas uśmiechnął odwzajemniłyśmy uśmiech . Vivien zawołała go aby usiadł z nami
-hej jestem Vivien a to Abigayle
-Miło ja Zayn
Pocałował nas w policzek , wtedy jeszcze bardziej wymiękłam tak samo jak moja wariatka , nie mogłam z nimi siedzieć bo nie wytrzymałabym , pożegnałam się i poszłam do Justina. Siedziałam z nim i z innymi , ale myślałam o nim jeju muszę coś zrobić aby to zakończyć bo będzie źle , lekko posmutniałam , a Justin to zobaczył.
-Skarbie co jest ?
-Nic kochanie
-Jak nic widzę , że posmutniałaś stało się coś ?
Tak stało i to dużo pomyślałam sobie
-Nie no denerwuję się trochę przed sprawdzianem , wczoraj za dużo się nie pouczyłam i boję się że go obleję
Na szczęście na szybko coś wymyśliłam
-Nie martw się napiszesz na 5 , zresztą jak zawsze
Lekko się uśmiechnęłam i pocałowałam go w policzek , po chwili zadzwonił dzwonek i poszliśmy do szkoły , widziałam jak Vivien gada z Zayn'em ale co mogłam zrobić nie chciałam jej mówić , że on mi też się podoba przecież od 3 lat jestem z Justinem nie mogę tego zepsuć dla chłopaka którego znam zaledwie godzinę i który może mieć dziewczynę. Po wszystkich lekcjach poszłam z Justinem do mnie pouczyliśmy się przez chwilę , a potem miło spędziliśmy czas po 22 poszedł do domu . Poszłam do toalety , gdy nagle usłyszałam dzwonek . Jej czego ten Justin zapomniał uśmiechnęłam się do siebie , gdy otworzyłam zaniemówiłam .
-Zayn ? Skąd wiedziałeś gdzie mieszkam ?
-Hej. Vivien mi powiedziała . Powiedziała mi też , że masz wszystkie notatki , a ona nie wiem że późno ale chciałbym jak najszybciej nadrobić zaległości żeby nie być , aż tak dużo do tyłu.
Popatrzyłam na niego
-Eeee no okej wejdź , zaczekaj zaraz ci przyniosę zeszyty , ale mam nadzieję że mi jutro przyniesiesz tak ?
-Jasne skseruję sobie w domu wszystko i jutro ci oddam . Jeszcze raz dziękuję .
Uśmiechnął się i poszłam na górę wzięłam zeszyty i schowałam do reklamówki , zeszłam na dół i mu podałam.
- Proszę
Popatrzyłam na niego
-Okej coś jeszcze ? Bo wiesz jestem zmęczona i chciałabym się położyć
-Tak to wszystko dziękuje jeszcze raz
Na pożegnanie pocałował mnie w policzek , uśmiechnęłam się
-To hej do jutra
-No pa
Zamknęłam drzwi i weszłam na górę do swojego pokoju nie zmywałam makijażu tylko myślałam co się ze mną dzieję , czemu się tak przy nim czuję już odchodziłam od zmysłów gdy w końcu zasnęłam.
________________________________
Jednak teraz napisałam ten rozdział , mam nadzieję że się podoba .
Kolejny rozdział dodam w czwartek albo w weekend się jeszcze zobaczy :)
Zeszłam na dół do kuchni zjadłam śniadanie i wypiłam sok , punktualnie o 7 zadzwonił dzwonek do drzwi , poszłam i otworzyłam .
-Hej kochanie
-Hej , jak zawsze na czas
Uśmiechnęłam się i pocałowałam go na przywitanie , zamknęłam drzwi chcesz coś do jedzania albo picia ?
-Do jedzenia dziękuje , ale możesz dać wodę
-Okej
Uśmiechnęłam się podałam mu picie , poszliśmy do salonu , gadaliśmy chwilę po 20 min musieliśmy niestety wychodzić do szkoły , ale po drodze jak zawsze poszliśmy po Vivien i po Alana. Doszliśmy do szkoły i do szafek wzięliśmy zeszyty , szybko poszliśmy do sali aby się nie spóźnić i na szczęście tego nie zrobiliśmy , a pierwsza lekcja była najgorsza bo matematyka. Ja siedziałam jak zawsze z Justinem w ostatniej ławce przy oknie a przed nami siedziała Vivien i Alan , lekcja minęła niewiarygodnie szybko , tak samo jak 3 pozostałe . Po ty 4 godzinach lekcyjnych poszliśmy na stołówkę coś zjeść między czasie umówiliśmy się na pizze , przerwa też niestety szybko zleciała wróciliśmy do sali po godzinie 15 wyszliśmy ze szkoły każdy poszedł do domu , ja doszłam po 10 minutach odrobiłam lekcje i się troszkę pouczyłam następnie się wykąpałam i ubrałam po 18 przyszli po mnie Justin i Vivien , Alan już czekał na nas w pizzerii doszliśmy i usiedliśmy przy stole zamówiliśmy jak zawsze 2 pizze z podwójnym serem i 4 cole . Przez chwilę patrzyłam na moją przyjaciółkę i Alana i zastanawiałam się czemu ona nie chce z nim spróbować pasują do siebie , spędzają ze sobą dużo czasu , świetnie się dogadują , ehhh ale ta Vivien jak to ona mi mówi czeka na swojego "Księcia z bajki" przy którym poczuje motylki w brzuchu , wątpię aby takiego znalazła ale życzę jej tego z całego serducha . Nagle Justin mnie szturchnął
-Ejj piękna o czym tak myślisz ?
Uśmiechnął się do mnie słodko
-O niczym wybaczcie
Odwzajemniłam uśmiech , po 20 wyszliśmy z pizzerii pożegnaliśmy się Alan poszedł odprowadzić Vivien , a mnie Justin . Złapałam go za dłoń rozmawialiśmy całą drogę , doszliśmy do mojego domu .
-Dziękuje było wspaniale , zresztą jak zawsze z tobą no i z tymi dwoma głupkami
Zaśmiałam się
-No tak oni są pozytywnie walnięci , i nawet do siebie pasują
-Ty wiesz , że ja też dzisiaj o tym myślałam . Jak my się rozumiemy .
Słodko się uśmiechnęłam i się do niego przytuliłam
-Wiem lepszego ode mnie nie znajdziesz
Zaśmiał się
-Nie zamierzam szukać bo kocham tylko ciebie i jest mi z tobą bardzo dobrze
-To dobrze
Uśmiechnął się i mnie pocałował , ja odwzajemniłam
-Kocham cię
Szepnęłam mu na ucho
-A ja Kocham ciebie skarbie
Musnęłam jeszcze raz jego usta
-Do jutra już tęsknię
-Do jutra kochanie , ja też już tęsknie
Weszłam do domu zakluczyłam się , a następnie weszłam do swojego pokoju zdjęłam buty przebrałam się w dres i zmyłam makijaż następnie położyłam się na łóżku , zasnęłam praktycznie od razu bo byłam zmęczona. Następnego dnia obudziłam się o 9 wzięłam długą kąpiel pomalowałam się i zrobiłam sobie lekkie loki i ubrałam sukienkę .
Zjadłam śniadanie i o 10 przyszedł Justin , po 10 wyszliśmy z domu poszliśmy jak zawsze po moją wariatkę i po Alana tym razem byliśmy w szkole przed czasem , usiedliśmy przed salą i czekaliśmy na nauczyciela po 10 minutach przyszedł i wpuścił nas do klasy , tym razem mieliśmy fajną lekcję bo wychowawczą . Nauczycielka jak zawsze gadała głupoty po 20 minutach ktoś zapukał do drzwi była to dyrektorka , położyłam głowę na ramieniu Justina i słuchałam co mówi przez pierwsze 2 minuty nic ciekawego a potem.
-Chciałam wam przedstawić nowego ucznia
Nagle do klasy wszedł on.
Gdy go zobaczyłam zaniemówiłam , po chwili się uśmiechnął nie wiem czemu ale poczułam , że mam nogi jak z waty gdybym stała to chyba bym się przewróciła .
-To jest Zayn Malik od dzisiaj jak powiedziałam będzie chodził z wami do klasy , mam nadzieję że będziecie dla niego mili .
Dyrektorka wyszła z sali , a Zayn usiadł w 3 ławce przy ścianie ,nie mogłam od niego oderwać wzroku cały czas na niego zerkałam , ale musiałam się pohamować bo mój chłopak siedział obok mnie , nie wiedziałam co mnie tak do niego ciągnie , ale musiałam to powstrzymać . Po lekcji Justin i Alan poszli na boisko a ja z Vivien usiadłyśmy w stołówce gdzie kupiłam sobie sok pomarańczowy.
-Widziałaś tego nowego chłopaka ?
Popatrzyła na mnie
-Nie nie widziałam wiesz , głupie pytanie no widziałam go
-No wiem , wiem
Zaśmiała się
-Widziałaś jaki on słodki jeju , albo mi się wydaje albo to właśnie ten jak go zobaczyłam aż mnie brzuch zabolał
-Co aż tak ci się nie spodobał ?
Miałam nadzieję , że odpowie tak ale było inaczej
-Nie no co ty głuptasie , jakbym miała motylki w brzuchu , a ten jego uśmiech boski on wgl cały jest boski
Przewróciłam oczami
-Już się tak nim nie zachwycaj bo zaraz noo...
Nie dokończyłam bo by się na mnie obraziła , uśmiechnęłam się lekko
-Ojej wybacz , ale nie mogę się powstrzymać
Nagle przeszedł obok nas , i się do nas uśmiechnął odwzajemniłyśmy uśmiech . Vivien zawołała go aby usiadł z nami
-hej jestem Vivien a to Abigayle
-Miło ja Zayn
Pocałował nas w policzek , wtedy jeszcze bardziej wymiękłam tak samo jak moja wariatka , nie mogłam z nimi siedzieć bo nie wytrzymałabym , pożegnałam się i poszłam do Justina. Siedziałam z nim i z innymi , ale myślałam o nim jeju muszę coś zrobić aby to zakończyć bo będzie źle , lekko posmutniałam , a Justin to zobaczył.
-Skarbie co jest ?
-Nic kochanie
-Jak nic widzę , że posmutniałaś stało się coś ?
Tak stało i to dużo pomyślałam sobie
-Nie no denerwuję się trochę przed sprawdzianem , wczoraj za dużo się nie pouczyłam i boję się że go obleję
Na szczęście na szybko coś wymyśliłam
-Nie martw się napiszesz na 5 , zresztą jak zawsze
Lekko się uśmiechnęłam i pocałowałam go w policzek , po chwili zadzwonił dzwonek i poszliśmy do szkoły , widziałam jak Vivien gada z Zayn'em ale co mogłam zrobić nie chciałam jej mówić , że on mi też się podoba przecież od 3 lat jestem z Justinem nie mogę tego zepsuć dla chłopaka którego znam zaledwie godzinę i który może mieć dziewczynę. Po wszystkich lekcjach poszłam z Justinem do mnie pouczyliśmy się przez chwilę , a potem miło spędziliśmy czas po 22 poszedł do domu . Poszłam do toalety , gdy nagle usłyszałam dzwonek . Jej czego ten Justin zapomniał uśmiechnęłam się do siebie , gdy otworzyłam zaniemówiłam .
-Zayn ? Skąd wiedziałeś gdzie mieszkam ?
-Hej. Vivien mi powiedziała . Powiedziała mi też , że masz wszystkie notatki , a ona nie wiem że późno ale chciałbym jak najszybciej nadrobić zaległości żeby nie być , aż tak dużo do tyłu.
Popatrzyłam na niego
-Eeee no okej wejdź , zaczekaj zaraz ci przyniosę zeszyty , ale mam nadzieję że mi jutro przyniesiesz tak ?
-Jasne skseruję sobie w domu wszystko i jutro ci oddam . Jeszcze raz dziękuję .
Uśmiechnął się i poszłam na górę wzięłam zeszyty i schowałam do reklamówki , zeszłam na dół i mu podałam.
- Proszę
Popatrzyłam na niego
-Okej coś jeszcze ? Bo wiesz jestem zmęczona i chciałabym się położyć
-Tak to wszystko dziękuje jeszcze raz
Na pożegnanie pocałował mnie w policzek , uśmiechnęłam się
-To hej do jutra
-No pa
Zamknęłam drzwi i weszłam na górę do swojego pokoju nie zmywałam makijażu tylko myślałam co się ze mną dzieję , czemu się tak przy nim czuję już odchodziłam od zmysłów gdy w końcu zasnęłam.
________________________________
Jednak teraz napisałam ten rozdział , mam nadzieję że się podoba .
Kolejny rozdział dodam w czwartek albo w weekend się jeszcze zobaczy :)
Prolog
-Vivian rozumiesz, że nie mam ochoty iść na mecz... Justin lubi to okey, ale mnie się to jakoś nie widzi. Chcesz to idź.
Uśmiecham się do przyjaciółki i prowadzę do siebie do domu.
- Oj no proszę... Daj się skusić. Popatrzysz jak twój chłopak strzela bramki.
- Eh... Jesteś wredna. Dobrze wiesz, że jej nie lubię , ale okay... Możemy iść, ale nie dłużej niż 20 minut.
- Super!
Przytula mnie i się śmieje.
-Wariatka , ale i tak cię kocham
Przytuliłam ją , rozmawiałyśmy przez całą drogę gdy doszłyśmy widziałam jak do Justina kleją się dziewczyny zaśmiałam się , ale wiedziałam że on mnie nie zdradzi za bardzo mnie kocha uśmiechnęłam się do siebie szeroko.
-A ty o czym tak myślisz i co sie tak uśmiechasz ?
-Aaa nie no nic
Uśmiechnęłam się do niej
-Nooo mów
Dźgnęła mnie w brzuch
-Noo jejku , myślę o tym że jestem szczęściarą że mam Justina
Popatrzyłam na nią
-Nooo to prawda jesteś nią
Doszłyśmy do Justina przywitał się z Vivian buziakiem w policzek , a mnie do siebie przyciągnął i pocałował . Uśmiechnęłam się i odwzajemniłam pocałunek , pogadaliśmy trochę ale trener po chwili zaczął go wołać i sobie poszedł . Ja z przyjaciółką usiadłyśmy i oglądałyśmy jak grają , lekko mnie to nudziło , ale cóż Justin to kochał więc szanowałam . Vivian namówiła mnie abym została do końca i zostałam po meczu czekałyśmy na Justina i jego kolegę Alana .Odprowadziliśmy moją przyjaciółkę do domu , potem Alana , na samym końcu Justin odprowadził mnie pocałowałam go na dobranoc i weszłam do środka.
________
Króciutki trochę mam nadzieję , że wybaczycie :3
Rozdział bd albo jutro albo w weekend <3
Uśmiecham się do przyjaciółki i prowadzę do siebie do domu.
- Oj no proszę... Daj się skusić. Popatrzysz jak twój chłopak strzela bramki.
- Eh... Jesteś wredna. Dobrze wiesz, że jej nie lubię , ale okay... Możemy iść, ale nie dłużej niż 20 minut.
- Super!
Przytula mnie i się śmieje.
-Wariatka , ale i tak cię kocham
Przytuliłam ją , rozmawiałyśmy przez całą drogę gdy doszłyśmy widziałam jak do Justina kleją się dziewczyny zaśmiałam się , ale wiedziałam że on mnie nie zdradzi za bardzo mnie kocha uśmiechnęłam się do siebie szeroko.
-A ty o czym tak myślisz i co sie tak uśmiechasz ?
-Aaa nie no nic
Uśmiechnęłam się do niej
-Nooo mów
Dźgnęła mnie w brzuch
-Noo jejku , myślę o tym że jestem szczęściarą że mam Justina
Popatrzyłam na nią
-Nooo to prawda jesteś nią
Doszłyśmy do Justina przywitał się z Vivian buziakiem w policzek , a mnie do siebie przyciągnął i pocałował . Uśmiechnęłam się i odwzajemniłam pocałunek , pogadaliśmy trochę ale trener po chwili zaczął go wołać i sobie poszedł . Ja z przyjaciółką usiadłyśmy i oglądałyśmy jak grają , lekko mnie to nudziło , ale cóż Justin to kochał więc szanowałam . Vivian namówiła mnie abym została do końca i zostałam po meczu czekałyśmy na Justina i jego kolegę Alana .Odprowadziliśmy moją przyjaciółkę do domu , potem Alana , na samym końcu Justin odprowadził mnie pocałowałam go na dobranoc i weszłam do środka.
________
Króciutki trochę mam nadzieję , że wybaczycie :3
Rozdział bd albo jutro albo w weekend <3
Bohaterowie
Vivian- Ma 18 lat , też jest jedynaczką i tak jak pisałam jest to najlepsza przyjaciółką Abigayle , jest dla niej jedną z najważniejszych osób na świecie , skoczyłaby za nią w ogień jest wredna dla osób których nie lubi , mimo to jest przyjacielska i ma świetne poczucie humoru . Też jest popularna w szkole , jest ona śliczną dziewczyną która podoba się wielu chłopakom , ale ona jakoś nie chce się wiązać bo uważa , że chłopacy z jej szkoły są nie dojrzali . Czeka ona na swojego "Księcia z bajki" dla którego jej serce zabije szybciej i bd przy nim czuła motylki w brzuchu .Tak jak jej przyjaciółka jeździ konno i rysuje .
Justin- Ma 18 lat chłopak Abigayle , też jest jedynkaiem . Jest on miłym i przyjacielskim chłopakiem , który ma duże poczucie humoru . Jego hobby to piłka nożna , gra na gitarze i śpiew. Jest przystojny , więc przyciąga do siebie dużo dziewczyn , ale jest wierny swojej dziewczynie . Rzem z Abigayle i Vivian chodzą do tej samej klasy .
![]() | |||
Zayn - Ma 18 lat , wcześniej mieszkał w Miami , ale przeprowadził się z rodzicami do Londynu ponieważ jego rodzice dostali lepszą propozycję pracy. Jest on miłym chłopakiem lecz sprawia dużo problemów jak każdy nastolatek buntuje się i stawia na swoim . Jest bardzo przystojnym chłopakiem i podoba się dziewczynom . Interesuje się śpiewaniem i graniem w piłkę nożną. Ma młodszą siostrę , dla której zrobi dosłownie wszystko.
Lila- Siostra Zayn'a ma ona 15 lat , jej brat jest dla niej najlepszym przyjacielem . Jest ona skromną i nieśmiałą dziewczyną , jest strasznie przyjacielska . Gdy widzi jak ktoś jest smutny to zawsze stara się pomóc, nawet jeśli nie bardzo zna tą osobę dzięki temu ma ona złote serce , ale niestety ludzie lubią to wykorzystywać dlatego też boi ona się zaprzyjaźniać z innymi osobami . Hejka! ♥
Ja założyłam tego bloga. Haha jak widać w szablonie i domenie będzie o JB. Robiłam szablon wiec zapraszajcie do znajomych na fejsie Agnieszka Golaś to też zrobię ♥ taka tam reklama haha. Więcej opisze Ewa jak wróci z pracy ;*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)







