poniedziałek, 1 września 2014

Rozdział 1

Następnego dnia wstałam o 6 rano , wzięłam szybki prysznic pomalowałam się i ubrałam .
Zeszłam na dół do kuchni zjadłam śniadanie i wypiłam sok , punktualnie o 7 zadzwonił dzwonek do drzwi , poszłam i otworzyłam .
-Hej kochanie
-Hej , jak zawsze na czas
Uśmiechnęłam się i pocałowałam go na przywitanie , zamknęłam drzwi chcesz coś do jedzania albo picia ?
-Do jedzenia dziękuje , ale możesz dać wodę
-Okej
Uśmiechnęłam się podałam mu picie , poszliśmy do salonu , gadaliśmy chwilę po 20 min musieliśmy niestety wychodzić do szkoły , ale po drodze jak zawsze poszliśmy po Vivien i po Alana. Doszliśmy do szkoły i do szafek wzięliśmy zeszyty , szybko poszliśmy do sali aby się nie spóźnić i na szczęście tego nie zrobiliśmy , a pierwsza lekcja była najgorsza bo matematyka. Ja siedziałam jak zawsze z Justinem w ostatniej ławce przy oknie a przed nami siedziała Vivien i Alan , lekcja minęła niewiarygodnie szybko , tak samo jak 3 pozostałe . Po ty 4 godzinach lekcyjnych poszliśmy na stołówkę coś zjeść między czasie umówiliśmy się na pizze , przerwa też niestety szybko zleciała wróciliśmy do sali po godzinie 15 wyszliśmy ze szkoły każdy poszedł do domu , ja doszłam po 10 minutach odrobiłam lekcje i się troszkę pouczyłam następnie się wykąpałam i ubrałam po 18 przyszli po mnie Justin i Vivien  , Alan już czekał na nas w pizzerii doszliśmy i usiedliśmy przy stole zamówiliśmy jak zawsze 2 pizze z podwójnym serem i 4 cole . Przez chwilę patrzyłam na moją przyjaciółkę i Alana i zastanawiałam się czemu ona nie chce z nim spróbować pasują do siebie , spędzają ze sobą dużo czasu , świetnie się dogadują , ehhh ale ta Vivien jak to ona mi mówi czeka na swojego "Księcia z bajki" przy którym poczuje motylki w brzuchu , wątpię aby takiego znalazła ale życzę jej tego z całego serducha . Nagle Justin mnie szturchnął
-Ejj piękna o czym tak myślisz ?
Uśmiechnął się do mnie słodko
-O niczym wybaczcie
Odwzajemniłam uśmiech  , po 20 wyszliśmy z pizzerii pożegnaliśmy się Alan poszedł odprowadzić Vivien , a mnie Justin . Złapałam go za dłoń rozmawialiśmy całą drogę , doszliśmy do mojego domu .
-Dziękuje było wspaniale , zresztą jak zawsze z tobą no i z tymi dwoma głupkami
Zaśmiałam się
-No tak oni są pozytywnie walnięci , i nawet do siebie pasują
-Ty wiesz , że ja też dzisiaj o tym myślałam . Jak my się rozumiemy .
Słodko się uśmiechnęłam i się do niego przytuliłam
-Wiem lepszego ode mnie nie znajdziesz
Zaśmiał się
-Nie zamierzam szukać bo kocham tylko ciebie i jest mi z tobą bardzo dobrze
-To dobrze
Uśmiechnął się i mnie pocałował , ja odwzajemniłam
-Kocham cię
Szepnęłam mu na ucho
-A ja Kocham ciebie skarbie
Musnęłam jeszcze raz jego usta
-Do jutra już tęsknię
-Do jutra kochanie , ja też już tęsknie
Weszłam do domu zakluczyłam się , a następnie weszłam do swojego pokoju zdjęłam buty przebrałam się w dres i zmyłam makijaż następnie położyłam się na łóżku , zasnęłam praktycznie  od razu bo byłam zmęczona. Następnego dnia obudziłam się o 9 wzięłam długą kąpiel pomalowałam się i zrobiłam sobie lekkie loki i ubrałam sukienkę .

Zjadłam śniadanie i o 10 przyszedł Justin , po 10 wyszliśmy z domu poszliśmy jak zawsze po moją wariatkę i po Alana tym razem byliśmy w szkole przed czasem , usiedliśmy przed salą i czekaliśmy na nauczyciela po 10 minutach przyszedł i wpuścił nas do klasy , tym razem mieliśmy fajną lekcję bo wychowawczą . Nauczycielka jak zawsze gadała głupoty po 20 minutach ktoś zapukał do drzwi była to dyrektorka , położyłam głowę na ramieniu Justina i słuchałam co mówi przez pierwsze 2 minuty nic ciekawego a potem.
-Chciałam wam przedstawić nowego ucznia
Nagle do klasy wszedł on.
Gdy go zobaczyłam zaniemówiłam , po chwili się uśmiechnął nie wiem czemu ale poczułam , że mam nogi jak z waty gdybym stała to chyba bym się przewróciła .
-To jest Zayn Malik od dzisiaj jak powiedziałam będzie chodził z wami do klasy , mam nadzieję że będziecie dla niego mili .
Dyrektorka wyszła z sali , a Zayn usiadł w 3 ławce przy ścianie ,nie mogłam od niego oderwać wzroku cały czas na niego zerkałam , ale musiałam się pohamować bo mój chłopak siedział obok mnie , nie wiedziałam co mnie tak do niego ciągnie , ale musiałam to powstrzymać . Po lekcji Justin i Alan poszli na boisko a ja z Vivien usiadłyśmy w stołówce gdzie kupiłam sobie sok pomarańczowy.
-Widziałaś tego nowego chłopaka ?
Popatrzyła na mnie
-Nie nie widziałam wiesz , głupie pytanie no widziałam go
-No wiem , wiem
Zaśmiała się
-Widziałaś jaki on słodki jeju , albo mi się wydaje albo to właśnie ten jak go zobaczyłam aż mnie brzuch zabolał
-Co aż tak ci się nie spodobał ?
Miałam nadzieję , że odpowie tak ale było inaczej
-Nie no co ty głuptasie , jakbym miała motylki w brzuchu , a ten jego uśmiech boski on wgl cały jest boski
Przewróciłam oczami
-Już się tak nim nie zachwycaj bo zaraz noo...
Nie dokończyłam bo by się na mnie obraziła , uśmiechnęłam się lekko
-Ojej wybacz , ale nie mogę się powstrzymać
Nagle przeszedł obok nas , i się do nas uśmiechnął odwzajemniłyśmy uśmiech . Vivien zawołała go aby usiadł z nami
-hej jestem Vivien a to Abigayle 
-Miło ja Zayn 
Pocałował nas w policzek , wtedy jeszcze bardziej wymiękłam tak samo jak moja wariatka , nie mogłam z nimi siedzieć bo nie wytrzymałabym , pożegnałam się i poszłam do Justina. Siedziałam z nim i z innymi , ale myślałam o nim jeju muszę coś zrobić aby to zakończyć bo będzie źle , lekko posmutniałam , a Justin to zobaczył.
-Skarbie co jest ?
-Nic kochanie
-Jak nic widzę , że posmutniałaś stało się coś ? 
Tak stało i to dużo pomyślałam sobie 
-Nie no denerwuję się trochę przed sprawdzianem , wczoraj za dużo się nie pouczyłam i boję się że go obleję 
Na szczęście na szybko coś wymyśliłam
-Nie martw się napiszesz na 5 , zresztą jak zawsze 
Lekko się uśmiechnęłam i pocałowałam go w policzek , po chwili zadzwonił dzwonek i poszliśmy do szkoły , widziałam jak Vivien gada z Zayn'em ale co mogłam zrobić nie chciałam jej mówić , że on mi też się podoba przecież od 3 lat jestem z Justinem nie mogę tego zepsuć dla chłopaka którego znam zaledwie godzinę i który może mieć dziewczynę. Po wszystkich lekcjach poszłam z Justinem do mnie pouczyliśmy się przez chwilę , a potem miło spędziliśmy czas po 22 poszedł do domu . Poszłam do toalety , gdy nagle usłyszałam dzwonek . Jej czego ten Justin zapomniał uśmiechnęłam się do siebie , gdy otworzyłam zaniemówiłam .
-Zayn ? Skąd wiedziałeś gdzie mieszkam ? 
-Hej. Vivien mi powiedziała . Powiedziała mi też , że masz wszystkie notatki , a ona nie wiem że późno ale chciałbym jak najszybciej nadrobić zaległości żeby nie być , aż tak dużo do tyłu.
Popatrzyłam na niego
-Eeee no okej wejdź , zaczekaj zaraz ci przyniosę zeszyty , ale mam nadzieję że mi jutro przyniesiesz tak ?
-Jasne skseruję sobie w domu wszystko i jutro ci oddam . Jeszcze raz dziękuję .
Uśmiechnął się i poszłam na górę wzięłam zeszyty i schowałam do reklamówki , zeszłam na dół i mu podałam.
- Proszę
Popatrzyłam na niego
-Okej coś jeszcze ? Bo wiesz jestem zmęczona i chciałabym się położyć 
-Tak to wszystko dziękuje jeszcze raz 
Na pożegnanie pocałował mnie w policzek , uśmiechnęłam się 
-To hej do jutra 
-No pa 
Zamknęłam drzwi i weszłam na górę do swojego pokoju nie zmywałam makijażu tylko myślałam co się ze mną dzieję , czemu się tak przy nim czuję już odchodziłam od zmysłów gdy w końcu zasnęłam.
________________________________
Jednak teraz napisałam ten rozdział , mam nadzieję że się podoba .
Kolejny rozdział dodam w czwartek albo w weekend się jeszcze zobaczy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz